Nad tą Parą ewidentnie ktoś czuwa :) Najpierw wymarzyli sobie piękną, złotą jesień na sesji - efekty możecie zobaczyć poniżej, nie mam wątpliwości że ich marzenie się spełniło. Następnie - śnieg w dzień ślubu - i tu do końca nie wierzyłam, ale 3 grudnia naprawdę spadł śnieg! :)

Kolejna ich zasługa - odczarowali mi Jasne Błonia jeśli chodzi o sesje zdjęciowe. Wydawało mi się, że to takie popularne miejsce, że nie wyjdzie tam nic zaskakującego. Niemniej współpraca z nimi i cudownym buldożkiem Larą okazała się strzałem w 10-tkę ✨